Problem indywidualizacji nauczania w polskiej szkole

Szkoła jest miejscem rozwoju intelektualnego i społecznego uczniów. Aby młody człowiek mógł realizować zadania przed nim stawiane, niezbędne jest tworzenie takich warunków, które pozwolą mu na wszechstronny rozwój. To z kolei jest możliwe dzięki dostrzeganiu potrzeb i zdolności dzieci, a także różnic między nimi. Konieczna jest zatem personalizowanie oddziaływań edukacyjnych. Czy to takie trudne? 🙂

Problem z definicją

Indywidualizację kształcenia traktuje się niejednoznacznie. Część szkół uważa, że jest to stwarzanie uczniom słabszym warunków na wyrównanie braków edukacyjnych poprzez organizację zajęć pozalekcyjnych. Niektórzy nauczyciele rozumieją indywidualizację jako samodzielną pracę na lekcji, podczas gdy każdy uczeń rozwiązuje to samo zadanie. Inni natomiast dzielą uczniów na klasy lub grupy o podobnym poziomie osiągniętych już umiejętności. Jak widać, nie ma zgodności co do sposobu rozumienia tego pojęcia. Indywidualizacja kształcenia jest zapewnianiem możliwości rozwoju i sukcesu edukacyjnego każdemu dziecku z uwzględnieniem jego potrzeb i umiejętności.

W podstawie programowej wielokrotnie czytamy o konieczności indywidualizowania pracy uczniów: „organizacja zajęć z uwzględnieniem indywidualnych możliwości każdego dziecka„.. Dotyczy to również dzieci niepełnosprawnych. Na dziś polskim szkołom w większości wciąż bardzo daleko do realizacji idei edukacji spersonalizowanej. Niestety. Mnie osobiście bardzo denerwuje to, że nauczyciel rozpoczynając pracę we wrześniu musi oddać dyrektorowi napisany plan pracy na cały rok szkolny. Robi to nie znając swoich uczniów, ich możliwości, zasobów wiedzy jakie już posiadają. To chore. Mam tylko nadzieję, że nauczyciele traktują ten plan tylko jako świstek, który napisać trzeba i którego nikt nie czyta, a w klasie z dzieciakami robią swoje.

Dlaczego tak trudno o indywidualizację nauczania?

To teraz argumenty nauczycieli, które mówią o tym, że trudno wprowadzić indywidualizację w szkole:

  • ograniczony czas na realizację programu dydaktyczno-wychowawczego;
  • duża liczba uczniów w klasie;
  • nacisk rodziców na wypełnianie ćwiczeń (tak, tak, rodzice wiecznie narzekają ile to ich dzieci musza pisać i robić zadań domowych, a tak naprawdę większość rodziców sama tego chce!)
  • presja ze strony dyrektora;
  • brak asystenta nauczyciela do pomocy w trakcie zajęć (1 nauczyciel na 25 dzieci na 45 minut lekcji. Odliczając czas wejścia do klasy, sprawdzenie obecności i czynności organizacyjne to zostaje 1 minuta dla każdego ucznia…)

Pojawia się również problem prowadzenia zajęć w klasach integracyjnych, wśród uczniów z niepełnosprawnościami i indywidualizacją nauczania dla tak różnorodnej grupy dzieci. Indywidualizacji nauczania nie sprzyja też:

  • obecność podręczników jednakowych dla wszystkich uczniów w danej klasie; Są nauczyciele, którzy pracują ze swoimi uczniami bez gotowych książek oferowanych przez wydawnictwa. Planują swoją pracę w niekonwencjonalny sposób i przez to mogą ułożyć plan dydaktyczny, aby każdy uczeń rozwijał się własnym tempem. Ale to tez złożona kwestia, no bo trzeba CHCIEĆ. Samo się nie zrobi.
  • zbyt mała kreatywność nauczycieli, którzy korzystają z pakietów metodycznych bez refleksji i wprowadzania zmian dopasowanych do możliwości uczniów w danym roku szkolnym. Tutaj działa wypalenie zawodowe i myślenie nauczycieli, że jak coś się sprawdziło rok temu w innej grupie to teraz tez to zrobię. No i robi. Kolejne 20 lat to samo.
  • sale lekcyjne, w których jest mała przestrzeń, brak miejsca na kąciki aktywności i ławki ustawione w tradycyjny sposób. Dzieciaki przez 40 minut siedzą w ławce patrząc na nauczyciela/tablicę. Przecież po 20 minutach spada koncentracja! Nic dziwnego, ze wszyscy zaczynają się wiercić, kręcić, zaglądać do koleżanki obok. No ale przecież tak NIE WOLNO!
  • podające metody pracy, do których należy wykład czy pogadanka.

A poniżej przykłady dobrych praktyk

  • tworzenie kółek zainteresowań; UWAGA – to nie to samo co zajęcia wyrównawcze!
  • pozwalanie uczniom na wybieranie sposobów uczenia się i prezentacji zdobytej wiedzy, a co za tym idzie – zróżnicowane prace domowe (o ich sensie i bezsensie napiszę osobny post). Szkoda, że w szkole nie uczą JAK SIĘ UCZYĆ. To byłoby przydatne. Bo wiele dzieci po prostu tego nie potrafi. Nie potrafią się uczyć.
  • ocenianie kształtujące – odsyłam na stronę, gdzie możecie poczytać czym jest: https://ok.ceo.org.pl/
  • tworzenie zespołów kompensacyjnych, które zajmują się dziećmi z niepełnosprawnościami, wolniejszym tempem uczenia się, dziećmi z rodzin dysfunkcyjnych;
  • wyposażenie bazy dydaktycznej szkół. Chociaż myślę, że w tym temacie dzieje się coraz lepiej. Jak ja chodziłam do podstawówki to na matmie mieliśmy tylko rozwalający się cyrkiel i zestaw brył. Teraz większość szkół posiada tablice interaktywne, tablety czy instrumenty muzyczne;
  • doskonalenie nauczycieli;
  • ulepszenie planu i programu studiów dla nauczycieli, wzbogacenie go o dodatkową praktykę w szkole. Pedagodzy, jakiego przedmiotu na studiach – z perspektywy czasu – Wam brakowało?
  • rozszerzenie ofert świetlic, domów kultury i ułatwienie dostępu do nich wszystkim dzieciom;
  • diagnoza i obserwacja;
  • metoda projektu. Jak zakłada podstawa programowa, nauczyciele, którzy korzystają z tej metody, mogą indywidualizować techniki swojej pracy różnicując w ten sposób wymagania wobec uczniów. Projekt jest coraz bardziej popularny w polskich szkołach. Nie docenia się jednak jego zalet w pracy z uczniami z klas początkowych, a jest on doskonałą metodą w nauczani zintegrowanym.

Wnioski

Indywidualizacja kształcenia nie jest tylko nowym trendem w edukacji. Jest ona konieczna ze względu na wyrównywanie szans edukacyjnych, dawanie możliwości rozwoju zgodnie z własnym tempem każdego ucznia. Nakazuje zmianę w oddziaływaniach nauczyciela i zmusza do ciągłej obserwacji i diagnozy podopiecznych. Niemałe znaczenie ma także zaplecze materialne szkoły, współpraca z rodzicami oraz zajęcia pozalekcyjne i pozaszkolne. Gdyby taka wizja edukacji została zrealizowana, to może mielibyśmy w społeczeństwie więcej osób z prawdziwym powołaniem do swojej pracy?

Literatura:

  1. Podstawa programowa kształcenia ogólnego
  2. Christ M., Indywidualizacja procesu kształcenia uczniów edukacji wczesnoszkolnej, 2015
  3. Grzegorzewska S., Różnicowanie kształcenia w klasach początkowych, 2009
  4. Kryk G., Indywidualizacja pracy młodszych uczniów w teorii i praktyce, 2016 „Nowa Szkoła”
  5. Strelau J., Psychologia różnic indywidualnych, 2006
  6. Lewandowska-Muller A., Indywidualizacja nauczania. Praktyczne inspiracje, 2012, „Życie Szkoły”